**** WITAJ....... J E S I E N I :-) ****
         
 
 
Advanced Search
   
 
Home Rejestracja FAQ Grupy  
 
 

Forum CZYTELNIA. Lekarze seksuolodzy Wrocław Łódź Poznań Bydgoszcz Kraków Szczecin Strona Główna Wenus. Ginekologia. porozmawiaj z nią... nim...
Wyświetl posty z ostatnich:   
       
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu

08.10.2006 11:00:12
Autor Wiadomość
river



Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 85

Temat postu: porozmawiaj z nią... nim... Odpowiedz z cytatem

We wszystkich topikach, przy wszystkich tematach związanych z życiem we dwoje, dochodzimy do jednego wniosku: "potrzebna jest szczera rozmowa z partnerem". Łatwo doradzić... Ale czy sami tak robimy? Najczęściej obawiamy się reakcji partnera, czasem on nie chce rozmawiać, nie rozumie, nie jest szczery...
Ale odpowiedzcie sobie szczerze: czy potraficie się otworzyć, mówić o sprawach intymnych, czasem trudnych?
Ja od zawsze wymagałam od partnerów bezwzględnej szczerości, ale zdałam sobie sprawę, że samej bardzo trudno mi się otworzyć...
Wiele swoich uczuć przemilczam. Zamiast powiedzieć wprost złoszczę się i owijam w bawełnę.
Jak to zmienić, jak nauczyć się otwartości? Może to kwestia zaufania?
Co o tym myślicie?
No i gdzie i kiedy rozmawiać? Podobno nie wolno w łóżku.

Topic uważam za otwarty Wink :!
_________________
------------------------
www.seksuologia.org.pl
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

NASZE GABINETY:
Katowice - Kraków - Łódź- Poznań WCS - Szczecin - Warszawa - Warszawa - Wrocław

08.10.2006 18:01:48
Autor Wiadomość
Jullka



Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 57
Skąd: seksualność Wroclaw

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam 23 lata a właściwie od powiedzmy półtora roku mogę powiedzieć, że nauczyłam się prawdziwej komunikacji w związku. Wcześniej tłamsiłam wszystko w sobie, tak jak piszesz owijałam w bawełnę, unikałam trudnych rozmów np. o seksie, z nadzieją, że sprawa się sama rozwiąże.
Co sprawiło, że w końcu doceniłam wartość owej partnerskiej komunikacji? To chyba, że rozpadł się mój wieloletni związek, skończyło się bardzo nieciekawie, omijamy się na ulicy, nie rozmawiamy w ogóle ze sobą, rozstaliśmy się w strasznej awanturze, po której już nie było żadnej rozmowy, żadnych wyjaśnień.
Po czasie zrozumiałam, że szczera, spokojna rozmowa była w tamtym czasie niezbędna. Że wszystko mogło się skończyć spokojnie, bez krzyków i płaczu. Nie tylko samo rozstanie uświadomiło mi znaczenie komunikacji, ale samo bycie w tym związku. Tyle tzw. cichy dni, po co to, komu, w domu chora atmosfera, każdemu źle z tym, ale upór nie pozwalał nam zacząć rozmawiać. Często tak tkwiłam, z wrażeniem, że mam obcego człowieka obok siebie. Oboje unikaliśmy przeprosin, licząc, że ta druga strona pęknie pierwsza.
Z perspektywy czasu wiem, że była to nasza niedojrzałość, ale widocznie musiało dojść do takich wydarzeń abym zrozumiał, co tak naprawdę jest ważne i co trzeba pielęgnować.
Obecnie, chociaż nie jest z nikim wiem jak ważna jest rozmowa. Jeśli nie umiemy rozmawiać to chyba nie warto być ze sobą. Dlaczego?
Po pierwsze przy pierwszych większych problemach zostaniemy z nimi sami, bo nie będziemy potrafili otworzyć się na rozmowę. Po drugie w związku zacznie wiać nudą, a milczenie będziemy próbowali zagłuszyć telewizorem, przed którym będziemy spędzać większość wolnego czasu...
Co do miejsca rozmów no cóż ja tam lubię poranki w łóżku Smile ale to chyba nie ma większego znaczenia no może nie w czasie seksu Wink
Pozdrawiam.

.
_________________
-----------------------
seksuologia.com
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

09.10.2006 16:16:39
Autor Wiadomość
gloria



Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 332
Skąd: Seksuologia Gdynia Gdańsk Sopoty

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O sprawach łóżkowych najczęściej rozmawiamy w łóżku. Rozmawiamy a nie obwiniamy się, wytykamy błędy czy docinamy. Mam na myśli spokojną, uczciwą i pełną miłości rozmowę. Wtedy łatwiej się do siebie przytulić i zakończyć seksem;). Rozmowy są trudne i wbrew pozorom, czym się jest dłużej ze sobą są one trudniejsze. Przynajmniej u nas. Sama nie wiem, dlaczego.... Zawsze myślałam, że będzie odwrotnie.
_________________
---------------------------
www.bez.stresu.pl
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

09.10.2006 17:47:16
Autor Wiadomość
sell



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 47

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja uważam podobnie jak moje poprzedniczki, że rozmowa jest bardzo ważna. Jednak u mnie problem polega na tym, że ja bardzo dużo rozmyślam, kwestionuje, ale i chce rozmawiać i bardzo się staram żeby nie były to ataki tylko spokojna szczera rozmowa, ale mój partner nie chce rozmawiać. Twierdzi, że nie umie, że sprawia mu to trudność i zazwyczaj to ja wygłaszam swój monolog a on słucha i czasem dopowie jedno czy dwa słówka. Taka sytuacja jest dla mnie bardzo trudna, ponieważ ja często nie rozpoczynam rozmowy lub się na nią czaję długo licząc, że tym razem będzie chciał rozmawiać... Fakt, że idzie mu coraz lepiej, bo kiedyś w ogóle nic nie mówił...Kochamy się bardzo i planujemy razem przyszłość, ale ktoś kiedyś powiedział mądre słowa, że miłość i związek to jest ciężka praca i ja widzę, że w tej pracy trochę awansowaliśmy i czuje, że będzie coraz lepiej z ta jego rozmową Smile a może ktoś zna niezawodny sposób jak sprawić by facet stał się bardziej wylewny?? Wink
A co do miejsca rozmowy to chyba bardziej liczy się atmosfera i nastrój... Ja często wybieram takie momenty, kiedy jest nam razem dobrze, siedzimy przy kominku i popijamy winko i wtedy spokojnie zacząć rozmowę nie jest trudno, bo po winku człowiek staje się śmielszy (oczywiście nie przesadzajmy z tym winem:) a i też nastawienie ma inne, bo przecież nikt nie chce psuć dobrej atmosfery, więc partner nie będzie się czuł atakowany Smile

.
_________________
Polecany Gabinet:

www.seksuologia.com
www.seksuologia.org.pl
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

10.10.2006 19:08:21
Autor Wiadomość
borowik



Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 344
Skąd: Seksuologia Łódź

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I dalej idź tą drogą. Z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzie, że nie ma nic gorszego dla związku niż partnerzy, którzy nie rozmawiają ze sobą lub co jeszcze gorsze wymagają, by ta druga osoba domyślała się co im chodzi po głowie.
_________________
borowik
----------------------------

www.seksuologia.org.pl
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
      Back To Top  

10.10.2006 23:10:43
Autor Wiadomość
tAboon



Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 259
Skąd: Seksuologia Gdynia

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czasem takie domyślanie się jest przyjemne, takie a'la droczenie się ze sobą :P, ale oby tylko nie za długo. Czasem osobiście lubię się chwilkę pomęczyć zanim wpadnę na to, co ode mnie chce moje kochanie, jednak, jeśli dostanę jasno i czysto informacje jest mi lżej wtedy :P

Rozmawiać ze sobą w związku należy o wszystkim Exclamation Nie tylko o radościach, ale i o smutkach, o tym, co nas dręczy, co nam przeszkadza w sobie, może nie koniecznie w ten sposób, aby zmienić to u drugiej osoby, ale tak, aby wyrzucić to z siebie, powiedzenie, że coś kogoś irytuje/dręczy/męczy u drugiej osoby pozwala na sensowne rozwiązanie tego.

Wychodzę z założenia, że nigdy nie miałem i mieć nie będę tajemnic przed druga połówką i na każdy temat, na który chce ona ze mną porozmawiać będę otwarty jak i w drugą stronę choćby nie wiem jak trudny miałby to być temat. Może o trudnych sprawach ta rozmowa zostanie przełożona na dzień następny, aby się przespać z tematem, ale rozmowa zostanie wznowiona i zakończona.
_________________
stud. tAboon
--------------------------

www.seksuologia.org.pl
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
      Back To Top  
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


      Back To Top  

Strona 1 z 1
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Avalanche style by What Is Real © 2004