**** Pomóż innym. Honorowi Dawcy Krwi - specjalne honorarium. TEL. 607 696 880 ****
         
 
 
Advanced Search
   
 
Home Rejestracja FAQ Grupy  
 
 

Forum Seksuolodzy Wrocław Łódź Poznań Bydgoszcz Katowice Szczeci Strona Główna Wenus. Ginekologia. Psychoseksuologia. Kraków - Poznań. moja zona jest oziebla
Wyświetl posty z ostatnich:   
       
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu

08.08.2006 18:48:17
Autor Wiadomość
Andy_v



Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 2

Temat postu: moja zona jest oziebla Odpowiedz z cytatem

Witam
Mam 32 lata i zone ktora nie chce sie ze mna kochac, poniewaz jak twierdzi dla niej seks moze byc albo nie. Trwa to od jakis 5 lat i nie pomagaja rozmowy kolacje, filmy porno (-twierdzi JAK MOZNA TO OGLADAC) . JESTEM BEZRADNY
Kiedys mi powiedziala ze nie mowie jej czulych slowek- zaczalem mowic i nic to nie zmienilo. Ja mam ochote na seks nawet kilka razy dziennie ale nie wymagam tego wystarczylo by mi 2 razy w tygodniu, natomiast zonie raz w miesiacu, chociaz i tak nie wiem czy tak naprawde wtedy chce.
Kiedy powiedziala ze robi to tylko dla mnie i nie wiem jak to rozumiec - moze trzeba skonczyc ta fikcje z nami chociaz szkoda mi dzieci ktore mamy.
Cierpie juz w taki sposob dlugo i nie wiem ile jeszcze wytrzymam.
MOZE KTOS SIE WYPOWIE I JAKIS SENSOWNY SPOSOB, MOZE JAKIES PORADY, SUGESTIE
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

NASZE GABINETY:
Katowice - Kraków - Łódź- Poznań WCS - Szczecin - Warszawa - Warszawa - Wrocław

08.08.2006 20:17:34
Autor Wiadomość
sell



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 47

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam,
nie jestem jeszcze zamezna i nie mam dzieci ale spytam sie z ciekawosci..ile lat maja Wasze dzieci?
kiedys czytalam ze kobiety nie maja ochoty na seks kiedy pojawiaja sie dzieci...nie mowie ze ma to trwac zawsze ale wtedy kiedy sa one male i wymagaja opieki...sam na pewno wiesz ile trzeba poswiecac im czasu..ile trzeba nad nimi myslec..jak je wychowac gdzie na wakacje..problemy i te sprawy...niby to sa Wasze wspolne problemy ale nikt tak jak kobieta nie mysli tak dlugo i nie martwi sie tak... ja sama widze u siebie jak to jest z moim partnerem..jestesmy razem ponad 3 lata i jak tylko sie klocimy lub pojawia sie jakis wspolny problem ja nie moge pozniej spac a on spi jakby nigdy nic...ja sie zamartwiam i przemyslam wszystko a on... spi...nastepnego dnia on chce sie kochac a dla mnie to ostatnia rzecz o jkiej mysle... moze nadmiar obowiazkow i stres powoduje brak checi u Twojej zony...nie zakladam ze sie klocicie bo na pewno jest Wam razem cudownie ale moze nie zauwazasz ile Twoja zona ma na glowie...
pozdrawiam i zycze owocnych przemyslen Wink
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

08.08.2006 20:42:36
Autor Wiadomość
gloria



Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 332
Skąd: Seksuologia Gdynia Gdańsk Sopoty

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy twoja żona zawsze miała taki niski temperament?
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

08.08.2006 21:13:09
Autor Wiadomość
Andy_v



Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 2

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam
Moze na wstepie zaznacze ze mamy 2 dzieci (nie 6) sadze ze to nie tedy droga z tymi obowiazkami, ja rowniez mam duzo obowiazkow, dodam ze zona pracuje.
Jesli chodzi o to czy wczesniej jej temperament byl inny to powiem ze byl, kochalismy sie wszedzie i czesto , sadze ze sprawialo nam to obopolna przyjemnosc.
Mysle ze cos innego TYLKO CO????
No tak jakby czlowiek znal odpowiedzi na wiele innych pytan to pewnie zylibysmy w RAJU !!!!!!!!
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

09.08.2006 16:05:07
Autor Wiadomość
gloria



Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 332
Skąd: Seksuologia Gdynia Gdańsk Sopoty

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kiedyś też byłam wulkanem sexu. Po urodzeniu dziecka sex mógłby dla mnie nie istnieć. Dlaczego? Nie wiem...po prostu nie wiem. Wciąż męża kochałam, wciaż uwielbiałam sie do niego przytulać ale sex to było coś niepotrzebnego. Podobno hormony zwariowały. Najlepiej byłoby sie udać do endokrynologa. Ja nie miałam szczęscia bo każdy lekarz mi o tym mówił ale żaden nie chciał wystawić skierowania. A prywatnie mnie nie stać. Kiedyś nie pracowałam wiec nie wymagałam zbyt dużo od męża, jednak gdy zaczęłam pracować musiało sie to zmienić. z tego powodu, że ja nie miałam czasu dla siebie. Po pracy miałams przątanie, gotowanie, zajmowanie sie dzieckiem, prasowanie i inne. Po tym wszystkim marzyłam tylko o tym żeby sie położyć spać. W końcu zaprowadziłam zmiany i obowiązki są dzielone. Niestety bardzo nierównomiernie bo ja nadal po pracy wykonuję 80% . Jednak w czasie gdy on mnie w czymś wyręcza mogę zwyczajnie odsapnać na tapczanie lub wejść do wanny. Warto pomyślec jednak nad jakąś pomocą żonie.
Nie znaczy to, ze nagle zacznie zachowywac sie jak wamp. Spowoduje to tyle, iz poczuje się kobietą a nie kurą i kuchtą domową. W ten sposób zacznie nabierac przekonania, ze jest coś wiecej warta niż tylko do prac domowych. Problem może leżeć jej poczuciu wartosci. Ja czasami też sie czuje jak sprzątaczka i kucharka niestety a to rola zupełnie odmienna od roli kochanki.
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

09.08.2006 16:47:20
Autor Wiadomość
seksuologia.org.pl



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 442
Skąd: Kraków, Centrum Zdrowia Seksualnego Poznań

Temat postu: tyle ról!!! Odpowiedz z cytatem

Nie jest łatwo kobiecie, która staje się matką spełniać tyle ról społecznych.
Potrzeba czasu aby oswoić się z nowymi licznymi obowiązkami jakie wynikają z faktu pielęgnacji małego dziecka. Ponadto, miłość do dziecka często zaczyna wykluczać uczucie do męża/partnera , co budzi jego gorący protest ( i slusznie) . Kobieta zaczyna doświadczać coraz więcej konfliktów, bo role, które pełni są ze sobą w sprzeczności.
Nie może być jednocześnie matką i kochanką dla męża. Nie może jednocześnie robić tzw. błyskotliwej kariery i być "sumienną " i oddaną matką dla dziecka.
Nie wspomnę już o tym, że kobiecie przybywa tak dużo obowiązków że ma prawo wieczorem "paść" i zasnąć niczego juz nie robiąc. Seks staje sie kolejnym obowiązkiem dla niej. Jej organizm zaczyna sie bronić przed erotyka poprzez spadek hormonów odpowiedzialnych za libido.
Klapa.

To co proponuje w pierwszym rzędzie Andy_VIP-owi to zastanowić się, czy nie można by żonie bardziej pomóc w tych prozaicznych czynnościach wobec dzieci i w domu. Po drugie, zmienić całkowicie "oprawę" sytuacji w ktorej ma dojść do seksu. Może za dużo jeszcze schematyzmu jest.
Na pewno należaloby sprowokować żonę do rozmowy dlaczego unika seksu. Pan ma prawo wiedzieć co sie dzieje. Mam wrażenie, że nie do tej pory nie było w Waszym związku szczerych rozmów na ten temat.
Jeśli te sugestie okaża się zawodne, to będziemy dalej razem z innymi Internatuami zastanawiać się nad rozwiązaniem problemu.

Trzymam kciuki, ahk
_________________
ahk
A.Henzel-Korzeniowska
Poznań - Kraków
www.seksuologia.org.pl
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
      Back To Top  

09.09.2006 12:10:45
Autor Wiadomość
Janosik



Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 2

Temat postu: Oziębłość małżeńska Odpowiedz z cytatem

Witam serdecznie wszyskich.
Postanowiłem zabrać głos w tym temacie gdyż przechodzę podobne problemy.
Jesteśmy małżeństwem od 15 lat.Mamy dwoje dzieci 13 i 3 lata.
Bardzo kocham żonę i ona też mnie o tym zapewnia.Na początku naszego małżeństwa nasze współżycie było piękne i wspaniałe.Ja byłem pierwszym jej facetem a ona pierwszą moją kobietą.Wspólnie zaplanowaliśmy pierwsze i drugie dziecko.Ale pomimo tych wspaniałych momentów od ok.5-6 lat moja żona jest oziębła w łóżku.Gdy ja mam chęć na sex to przeważnie Ona nie.W czasie naszego małżeństwa zdażyło się może parę razy gdy to ona chciała się kochać.Źle mi się żyje z myślą,że chcę ją do czegoś zmuszać (a tak mi kiedyś powiedziała).Może Pani dr.odpowie na pytanie dosyć prozaiczne: Jaka jest norma ilości stosunków w miesiącu?
Wiem,że to głupie pytanie gdyż każdy ma inne potrzeby ale z mojego wcześniejszego opisu można wnioskować iż jestem maniakiem seksualnym.Ale czy nim można być kochając się 2-3 razy w miesiącu?
Mamy problemy z tymi sprawami.Ja mam wczesny wytrysk i tak naprawdę bardzo dawno temu penetrowałem żonę.Wiem,że Ona bardzo boi się ciąży.Próbowałem z nią o tym rozmawiać i proponowałem różne środki antykoncepcyjne lecz odmówiła twierdząc,że taki rodzaj seksu (pieszczoty)jej w zupełności wystarczy.Można to zrzucić na przepracowanie,zmęczenie.W pewnym sensie się z tym zgodzę ale ja też pracuję.Wstaję o 4.00 rano.Seks jest dla mnie przyjemnością,odstresowaniem a wtedy moja żona jest zmęczona.Myślałem już także o wizycie u specjalisty w Krakowie lecz wątpię czy zdołam do tego namówić moją połowicę gdyż dla niej problem nie istnieje.Niestety aby rozładować napięcie seksualne ostatnio wróciłem do masturbacji też z tego tytułu mam wyrzuty gdyż nie jest to zgodne z nauką kościoła.Jestem wierzący.
Chyba już za dużo napisałem.Proszę o porady.
Pozdrawiam.
Janosik
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

10.09.2006 09:53:15
Autor Wiadomość
seksuologia.org.pl



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 442
Skąd: Kraków, Centrum Zdrowia Seksualnego Poznań

Temat postu: Re: Oziębłość małżeńska Odpowiedz z cytatem

Ale pomimo tych wspaniałych momentów od ok.5-6 lat moja żona jest oziębła w łóżku.Gdy ja mam chęć na sex to przeważnie Ona nie.W czasie naszego małżeństwa zdażyło się może parę razy gdy to ona chciała się kochać.Źle mi się żyje z myślą,że chcę ją do czegoś zmuszać (a tak mi kiedyś powiedziała).Może Pani dr.odpowie na pytanie dosyć prozaiczne: Jaka jest norma ilości stosunków w miesiącu?
Wiem,że to głupie pytanie gdyż każdy ma inne potrzeby ale z mojego wcześniejszego opisu można wnioskować iż jestem maniakiem seksualnym.Ale czy nim można być kochając się 2-3 razy w miesiącu?
pracuję.



Witam,

Wydaje się (trzeba się upewnić podczas wizyty u specjalisty) że różnice w zakresie Waszych potrzeb seksualnych są efektem:
1/ Waszego coraz większego oddalania się emocjonalnego od siebie,
2/ przewartościowywania potrzeby seksualnej ( może być tak, że dla Pana żony seks staje się mniej ważny)
3/ jakiejś bariery psychicznej u Pana żony

Nie, nie jest Pan maniakiem seksualnym Very Happy . mając ochotę na seks 2-3 w tygodniu. Nie jest maniakiem też mężczyzna, gdy ma ochotę kochać się codziennie. Rzecz nie w tym. Jeśliby seks stal się najwazniejszą aktywnością , kosztem innych czynnosci, to wtedy możemy przypuszczać iż mamy do czynienia z uzależnieniem od seksu.

Tak czy owak, proponuję wizytę u specjalisty, nawet samemu na początek. Na pewno to Panu nie zaszkodzi Smile a uzyska Pan wiele świeżych informacji na swój temat i waszej relacji malżeńskiej.
Często jest tak, że jak parze nie da się przyjśc razem do specjalisty, to kontaktuje się jedna ze stron. I po jakimś czasie udaje się naklonić partnera do wizyty. Najważniejsze to zacząć.

życzę powodzenia, alina h-k
_________________
ahk
A.Henzel-Korzeniowska
Poznań - Kraków
www.seksuologia.org.pl
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
      Back To Top  

11.09.2006 17:08:15
Autor Wiadomość
Janosik



Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 2

Temat postu: c.d. Odpowiedz z cytatem

Witam.
Dziękuję za tak szybkie podjęcie tematu.
Świadczy to fachowości i chęci pomocy.
We wcześniejszym tekście nie wspomniałem,że dość długo szukałem miejsca w necie gdzie mógłbym uzyskać pomoc,fachową pomoc. Jesteście potrzebni.
Zdaję sobie sprawę,że najlepszym wyjściem jest udać się do specjalisty(razem lub osobno) i podejrzewam,że prędzej czy później to nastąpi.
Jednak muszę do tego dojrzeć.
Forum jest miejscem gdzie dana osoba może się bardziej otworzyć i wyrzucić z siebie swoje problemy a szczególnie w swerze intymnej gdzie z pewnością każdy w otwartej rozmowie czuje się skrępowany.
Nawet my mając ok.40 lat i rozmawiając w gronie ścisłych przyjaciół to albo pomija się "te" tematy lub używa się bezosobowych wyrażeń.Bo tak łatwiej.
Nawet ostatnio moja żona przyniosła z pracy stwierdzenie,"że wszytkim chłopom to mało".To trochę żartobliwe stwierdzenie zostało wypowiedziane w gronie dojrzałych kobiet przez większość z nich.Czy to normalne?Może tak już ma być na świecie,że to facetowi się bardziej chce niż kobiecie?
A może to już patologia? Podejrzewam,że problem dotyczy dużej liczby małżeństw i par.
Wiele razy sam próbowałem się zawziąść. Myślałem sobie : jak Ty nie chcesz to nie,jeszcze się będziesz prosić.Wytrzymywałem, różnie ale przeważnie jeden miesiąc a najdłużej ok.trzech. Było ciężko. Jądra bolały.Zdarzały się zmazy nocne.Po takim okresie próbowałem nawiązywać rozmowę na temat naszych (może tylko moich) problemów łóżkowych.Bez skutku.Być może wiąże się to też naszym zdrowiem.
Ja jak wspomniałem mam
wczesny wytrysk(po paru zbliżeniach w przeciągu nawet paru dni wszystko wracało do normy i żona musiała mnie dłużej pieścić),
stwierdzono u mnie stulejkę,miałem nawet wyznaczony termin zabiegu, lecz odmówiłem go.
Próbuję z dużym powodzeniem ćwiczeń pod ciepłą wodą.
U żony stwierdzono obniżenie narządów po porodzie.Może to jest powodem zmniejszonej ochoty na sex. Nie wiem.
Ma bardzo obfite miesiączki z bólami.
Ten okres jest bardzo ciężki. Różne wyrzuty,kłótnie.
Wątpię,że nasz przypadek jest efektem emocjonalnego oddalania się od siebie,gdyż są momenty (poza manstruacją) w których nie możemy się bez siebie obejść,wydzwaniamy do siebie,w domu ciągniemy długie rozmowy,żartujemy.
Pozdrawiam
Janosik
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
      Back To Top  

12.09.2006 19:07:54
Autor Wiadomość
tAboon



Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 259
Skąd: Seksuologia Gdynia

Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Janosik napisał:
stwierdzono u mnie stulejkę,miałem nawet wyznaczony termin zabiegu lecz odmówiłem go.Próbuję z dużym powodzeniem ćwiczeń pod ciepłą wodą.
Nie. Jeżeli stweirdzono stulejke, to cośz tym należało by zrobić. Sam barzod późno przeszedłem zabieg usunięcia stulejki (miałem wtedy 20 lat i nie współżyłem wtedy jeszcze, ale tez nie wiezidałem co to wogóle jest, a info na ten temat znalazłem dopiero w internecie i to mnie zmobilizowało do zrobienia z tym czegoś). Jeżeli masz przedwczesny wytrysk, zabieg usunięcia stulejki może coś w tym kierunku poradzić. Z doświadczenia wiem, że przedłuża to w moim przypadku stosunek i prawde mówiąc moge troszke dłużej, choć sa też opinie, że penis staje się wtedy bardzije wrażliwy i syzbciej się dochodzi. Ale z rozmów z osobami po zabiegu wychodzi an to, ze można dłużej. Jeżeli możesz poświęć jeden miesiąć na zabieg i dochodzenie do siebie po zabiegu i zrób go. Nie zaszkodzi a może pomóc.

W innych kwestaich niestety nie jestem w stanie poradzić, ale stulejka jest moim tematem the best :D
_________________
stud. tAboon
--------------------------

www.seksuologia.org.pl
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
      Back To Top  
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


      Back To Top  

Strona 1 z 1
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Avalanche style by What Is Real © 2004